Magiczna data 1 maja, i nie jest to w przypadku wędkarzy tęsknota za pochodami z epoki, jak mawiają wybrańcy narodu "słusznie minionej". Dla przeciętnego wędkarza, który znajomość regulaminów ma powiedzmy średnią, 1 maja kojarzy się jednoznacznie, wreszcie można łowić szczupaki. Już kilka dni przed "magiczną" datą, dało się zauważyć wzmożony ruch w sklepach wędkarskich. Od kolorów kupowanych przynęt gumowych, metalowych i drewnianych można było dostać oczopląsu. Niektórzy koledzy po kiju, jakby zapomnieli że paragon na znaczną kwotę, ze sklepu wędkarskiego, może stać się "dowodem obciążającym" w rozmowie z żoną, hulaj dusza, niech się święci pierwszy maja! Na dzień 1 maja wyznaczyli sobie spotkanie spinningiści z "Kostrzyńskiej Trójki". W bardzo chłodny majowy poranek, nad Odrą na wysokości Osiedla Szumiłowo, spotkało się 53 członków Koła PZW nr : 3 w Kostrzynie nad Odrą. Na łowisko wybrano odcinek rzeki Odry, od zakładów papierniczych w Kostrzynie, do tzw. "drogi strategicznej" w Kaleńsku. Mimo rozwieszonych ogłoszeń o rozgrywanych zawodach, spora grupa przyjezdnych i miejscowych wędkarzy, zlekceważyła regulamin PZW i utrudniała rozegranie zawodów, zajmując miejsca. Wstyd Koledzy, wielki wstyd. Mimo dotkliwego chłodu, silnego wiatru i innych przeciwności, po krótkiej odprawie, o godzinie 7.30, komisja sędziowska dała znak. Do "boju" ruszyło : trzydziestu dziewięciu seniorów, jedenastu juniorów i trzy panie, których obecność, znacznie poprawia wrażenie estetyczne obserwatorów. Jak się wkrótce okazało, z rana, ryby niezbyt chętnie reagowały na podawane im przynęty. Sytuacja na szczęście poprawiała się, w miarę jak słonko nieśmiało zaczęło swymi promieniami pieścić okolicę. Rybki generalnie brały nieźle, choć Odra, nie równo darzyła swymi owocami wędkarzy. Głównie łowiono szczupaki, okonie i nieliczne tego dnia bolenie, z których przecież słynie nasza rzeka. Łowiono też sporo drobnych szczupaków , co jest optymistycznie na przyszłość. Przed czasem złowiono 10 kompletów ryb. Zwycięzcami poszczególnych kategorii zostali :
juniorzy - Patryk Mońko z wynikiem 3620 punktów
panie - Krystyna Kasperkiewicz z wynikiem 90 punktów
seniorzy - Przemysław Ziółek z wynikiem 7630 punktów
Sklasyfikowano łącznie 32 osoby, które złowiły ryby, pozostałym tym razem się nie udało. Zwycięzcom gratulujemy postawy i osiągniętych wyników. Pokonanych pocieszamy, i informujemy że okazja do rehabilitacji nadarzy się już 8 maja, na Spinningowych Mistrzostwach Koła nr 3. Największego psikusa pogoda sprawiła łowcą boleni, z których przecież słynie nasze Koło. W niskiej temperaturze i przy dość silnym wietrze, tym razem okazali się w większości bezradni. Przy smacznym posiłku, w czasie gdy ciężko pracowała komisja sędziowska, snuto opowiadania o złowionych rybach, opisując przynęty które okazały się skuteczne. Jednak najbardziej barwne, jak to u wędkarzy bywa, są "legendy" o tych rybach które się zerwały i wygrały z wędkarzami. Tutaj fantazja braci wędkarskiej nie zna granic. Szczególne podziękowania, należą się komisji sędziowskiej, w składzie Kazimierz Rysiukiewicz i Leopold Budziński , którzy czuwali nad sprawnym przebiegiem zawodów. Pracy mieli sporo, bo ryby dopisały.
Zarząd Koła PZW nr 3 w Kostrzynie nad Odrą
Zdjęcia z zawodów dostępne są w dziale "Galeria"
Wyniki z zawodów dostępne są w dziale "Wyniki zawodów"


