Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny



Spławikowe Mistrzostwa Kostrzyna nad Odrą 2015



Katastrofalnie psująca się pogoda, już w tygodniu poprzedzającym zawody niestety nie napawała optymizmem. Nieśmiało trenujący zawodnicy potwierdzali że szału nie ma też z rybą na łowisku, rekordy raczej nie padną lecz pusto nie będzie. Prognozy meteo zapowiadające wiatr w porywach 50 do 70 kilometrów na godzinę, plus deszcz nie jednemu odebrały chęć wyjścia z domu, a co dopiero myśl o wędkowaniu. Rankiem organizatorzy z obawą czekali czy frekwencja dopisze i czy uda się rozegrać zawody. Po godzinie szóstej, drogą wśród łąk prowadzącą do Warty zaczęły nadjeżdżać samochody z wędkarzami, zaświtała nadzieja na trudne ale jednak rozegrane zawody. Ściana z trzcin o dziwo zatrzymywała w dużym stopniu potężne uderzenia zachodniego wiatru, deszcz jeszcze nie padał. Na starcie okazało się że kiepska pogoda wystraszyła tylko trzy osoby, które postanowiły zostać w domu, reszta to prawdziwi twardziele. Sprawnie przeprowadzono losowanie stanowisk i rozpoczęto przygotowania do zawodów. Zawodnicy wykazywali się bardzo zróżnicowanym podejściem do tematu, bardziej zorientowani wiedzieli że należy się skupić na łowieniu leszczy, gdyż tylko te ryby mogą dać dobry wynik . Czas szybko mijał i sędziowie podali sygnał do nęcenia, a po dziesięciu minutach przystąpiono do łowienia. Jak na złość zaraz po rozpoczęciu zawodów zaczął padać rzęsisty deszcz i męczył on uczestników przez godzinę. Ryby rozkręcały się bardzo wolno, tylko nieliczni w miarę systematycznie odławiali drobne krąpiki. Po godzinie na wędkach zameldowały się pierwsze leszcze, które wzbudzały entuzjazm łowców i zazdrość przemoczonych przeciwników. Zmieniający kierunki wiatr, spowodował mocne falowanie wody i utrudniał łowienie, dwóm kolegom połamał tyczki, a wielu napędził niezłego strachu obracając ich na łowisku. Mimo wszystko nikt nie pękał, łowiono i to niektórzy fajne leszcze, krąpie i pojedyncze jazie. Kilku zawodników przegrało pojedynki z naprawdę dużymi rybami, zrywały one przypony i całe zestawy. Cztery godziny minęły szybko, do pracy przystąpili sędziowie i jak się okazało mieli co ważyć. Jak na tak trudne warunki, które nie pozostawały bez wpływu na żerowanie ryb, osiągnięte wyniki były naprawdę bardzo dobre. Szczególne gratulacje należą się zwycięzcy zawodów Darkowi Wróblowi , który walcząc ramię w ramię, pokonał znakomitego zawodnika Maćka Łopatę o 160 gram, uzyskując wspaniały wynik 15100 punktów. W sektorze pań bezapelacyjnie zwyciężyła Wanda Sprzączkowska z wynikiem 9140 punktów. Szczegółowe wyniki zamieszczone zostały w zakładce „Wyniki zawodów” . Zwycięzcą gratulujemy uzyskania znakomitych wyników, wszystkich zapraszamy na kolejne Spławikowe Mistrzostwa Kostrzyna, już za rok.



Z wędkarskim pozdrowieniem „Wodom cześć”



Zarząd Koła nr 3 Kostrzyn