Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny



ZBROJENIE TYCZKI




Tyczka zaopatrzona w amortyzator to podstawowe wyposażenie wędkarza spławikowca startującego w zawodach, jednak od jakiegoś czasu coraz więcej entuzjastów sięga po tego typu sprzęt, bo stał się on relatywnie tani, a przy tym gwarantuje skuteczność i niezwykłą frajdę w czasie wędkowania. Wymaga jednak odpowiedniego „uzbrojenia”, czyli wybrania właściwego amortyzatora, korka i zapinki, oraz zamontowania tych elementów w szczytówce. Jakie modele i rozwiązania będą najbardziej odpowiednie? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, bo wiele zależy od konkretnego modelu wędki i stylu wędkowania, dlatego nasze porady będą miały charakter ogólny.





Teflonowa tulejka

Tulejka zabezpiecza amortyzator przed uszkodzeniem o krawędź szczytówki. Średnica wewnętrzna tulejki musi być większa od średnicy amortyzatora, aby zapewnić swobodny jego ruch. Dostępne są tulejki zewnętrzne i wewnętrzne, w kilku średnicach. Jeśli zastosujemy te pierwsze, nie trzeba odcinać zbyt wiele szczytówki. Tulejka wewnętrzna powoduje, że trzeba wędzisko skracać nawet o pół metra, jednak wędzisko staje się sztywniejsze, a dzięki większej średnicy otworu amortyzator jest w większym stopniu odseparowany od ścianek szczytówki. Dzięki temu amortyzator pracuje płynnie. Tulejkę dopasowujemy w taki sposób, by dało się ją wcisnąć, jednak z wyczuwalnym oporem. Kropelka kleju szybkoschnącego zapobiegnie niepożądanemu wypadaniu tulejki.

Amortyzator

Po zamontowaniu tulejki możemy przystąpić do instalowania amortyzatora. Nie ma amortyzatorów uniwersalnych, dlatego wybierając go, musimy chwilę się zastanowić. Kluczową sprawą jest wielkość i siła łowionych ryb, poza tym charakter łowiska (na wody stojące odpowiednie będą delikatniejsze amortyzatory, w wodach płynących zawsze stosujemy grubsze amortyzatory ze względu na większy opór stawiany przez ryby). Szacunkowo można dobrać amortyzator, posiłkując się poniższą tabelą, w której uwzględniono także przybliżoną wytrzymałość w poszczególnych średnicach. Na rynku dostępne są obecnie amortyzatory klasyczne (czyli jednorodne w przekroju – tej grupy dotyczy tabela), do produkcji których wykorzystuje się głównie lateks oraz silikon. Są one bardzo elastyczne, cechuje je także jedwabista powierzchnia. Osobną grupę stanowią amortyzatory z pustym rdzeniem. Powstały jako odpowiedź przemysłu wędkarskiego na zapotrzebowanie wędkarzy łowiących duże ryby, kilku-, a nawet kilkunastokilogramowe karpie, tołpygi i amury. Uzbrajać nimi powinno się tylko przeznaczone do tego wzmocnione topy, oznaczone jako „power” lub „carp”.

Uwaga!

Wytrzymałość amortyzatora musi być zawsze większa niż wytrzymałość żyłki głównej użytej do budowy zestawu. W przeciwnym razie każdy zaczep lub hol dużej ryby mógłby skończyć się zniszczeniem całego zestawu łącznie z amortyzatorem. I jeszcze jedno – aby amortyzator pracował bez zakłóceń, należy koniecznie wstrzykiwać co jakiś czas do topu (co najmniej przed każdym wędkowaniem) specjalny płyn ułatwiający poślizg.

Korek

Amortyzator montowany może być w 2 lub 3 szczytowych elementach wędziska (szczególnie delikatne amortyzatory mogą być montowane w ostatnim elemencie szczytówki, a amortyzatory z pustym rdzeniem nawet w czterech). Dlatego średnica korka, do którego mocujemy amortyzator, musi być odpowiednio dobrana do średnicy elementu wędziska. Na rynku dostępne są korki o średnicy regulowanej, a także takie, których średnica jest stała i korek trzeba dopasowywać do wnętrza wędziska. Spośród różnych rozwiązań najwięcej plusów mają koniczne korki, które przycina się w zależności od potrzeb, a możliwość wkładania i wyjmowania za pomocą odpowiedniego klucza daje wędkarzowi dużą swobodę. Ważne, by korek wyposażony był w zwijadełko, gdyż zawsze lepiej jest dysponować choćby niewielkim zapasem amortyzatora.

Konektor (zapinka)

Dostępne są zapinki wręcz mikroskopijne, dostosowane do najcieńszych amortyzatorów, jak i zapinki gigantyczne, przeznaczone do zawiązywania amortyzatorów. Zapinki najczęściej produkowane są z tworzyw sztucznych, jednak wspomnijmy, że amortyzatory można łączyć z zestawem także za pomocą cięgien ze sznurka lub plecionki, wykorzystywana jest także tzw. ośmiorniczka (czyli specjalny węzeł zawiązywany na najgrubszych amortyzatorach, który pozwala zrezygnować ze stosunkowo ciężkich łączników). W standardowych rozwiązaniach najbardziej odpowiedni będzie łącznik średniej wielkości firmy Stonfo, której rozwiązania stały się standardem w tym zakresie.





Montaż amortyzatora

Stopień trudności – średni. Potrzebne narzędzia – nóż do tapet, arkusz drobnoziarnistego papieru ściernego. W pierwszej kolejności przycinamy szczytówkę wędziska i mocujemy tuleję. Odpowiedni do tego celu będzie nóż do cięcia tapet, krawędź powstałą po cięciu wygładzamy papierem ściernym. Musimy uważać, aby otwór nie miał zbyt dużej średnicy. Dopasowujemy korek. Także w tym przypadku musimy uważać, aby nie wchodził zbyt głęboko w element, w przeciwnym razie możemy mieć kłopot z wyjęciem go. Za pomocą specjalnego drutu z uszkiem przeciągamy amortyzator przez szczytówkę. Przywiązujemy go do korka, a następnie mocujemy łącznik. Trzeba to robić bardzo starannie i zaciągać węzeł na mokro. Stosuje się proste węzły, jeden z nich prezentujemy na zdjęciach. Po wyjęciu korka nawijamy nadmiar amortyzatora na zwijadełko, by uzyskać odpowiednie napięcie. Wśród pytań, jakie docierają do naszej redakcji, często powtarzają się wątpliwości związane z zasadnością montażu amortyzatorów w wędziskach teleskopowych długości 5–8 m. Trudno o jednoznaczną odpowiedź. Amortyzator jest integralnym elementem konstrukcji tyczki, bez niej holowanie ryb byłoby skazane na niepowodzenie. W bacie natomiast udany hol jest możliwy dzięki elastyczności konstrukcji. Z drugiej strony... Wędzisko teleskopowe to najbardziej poręczne narzędzie do połowu ryb małych i średnich. Problem zaczyna się wtedy, gdy w naszą zanętę zostaną zwabione większe sztuki. Wówczas zasadne jest zainstalowanie w szczytówce gumowego amortyzatora.

Tekst i zdjęcia

Józef Wróblewski

http://www.ww.media.pl